Zespół Chrust sięga gwiazd!

Popularne stwierdzenie „sky is the limit” zyskuje nowego znaczenia. Wszystko to, dzięki młodemu zespołowi Chrust, który w marcu zagrał nietuzinkowy koncert w warszawskim Planetarium i zabrał publiczność do… gwiazd!

Koncert pod Gwiazdami w Planetarium

Muzykę można zagrać wszędzie. Koncert może odbyć się w parku, na ulicy, na szczycie wieżowca, ostatnio nawet na wulkanie - wszędzie. Tak naprawdę ograniczeniem jest jedynie artysty wyobraźnia. Co z planetarium? Czy koncert w takim miejscu to dobry pomysł?

Cóż, okazuję się, że w tym przypadku, teoria „złych pomysłów nie ma” sprawdza się idealnie. Planetarium, jako dosyć niecodzienne miejsce jak na koncert, całkowicie broni się dzięki zespołowi Chrust. Młody zespół z Gdańska 22 marca 2024 roku wystąpił w Planetarium Centrum Nauki Kopernika w Warszawie, w ramach Koncertu pod Gwiazdami. Charakter miejsca nadal całemu spotkaniu wyjątkowej atmosfery i sprawił, że publiczność doświadczyła całkowicie innego wymiaru koncertowego.

Źródło: 1. Chrust Facebook/ 2. i 3. fot. Natalia Czupryńska

Ciarki na ciele i to jakie

Mało jest takich koncertów, podczas których ciarki na rękach towarzyszą mi przez cały czas. Szczerze mówiąc, w moim przypadku, tak duży wpływ ma tylko muzyka filmowa, tudzież klasyczna. To też, ma na pewno związek z moją wrażliwością jak i wyjątkowym upodobaniem tego gatunku muzycznego. Niemniej jednak od koncertu Chrust na listę takich przypadków dopisuję właśnie ich koncert, na który miałam przyjemność przyjść i go wysłuchać.

Od początku do końca wszystko było ekscytujące. W planetarium warszawskim co prawda byłam ostani raz kilka miesięcy wcześniej na pokazie i wiedziałam mniej więcej czego mogę się spodziewać. Natomiast nie przypuszczałam, że to nie wyświetlane animacje i pokaz laserowy, a sam koncert zrobi na mnie takie wrażenie!

Po pierwsze sam komfort siedzenia, a nawet leżenia podczas koncertu Chrust sprawił, że zamiast bolących pleców, czy niewygodnych krzesełek, publiczność mogła odprężyć się i zrelaksować wygodnie w miękkim fotelu. Dalej, przymusowa reguła wyłączenia telefonu w trakcie pokazu obowiązywała również w przypadku występu zespołu. To dało niesamowity efekt wyciszenia, który polegał na tym, że po raz pierwszy od dłuższego czasu każdy z obecnych mógł spokojnie skupić się na tym czego doświadcza zamiast ciągle nagrywać występ, czy robić zdjęcia. Dodatkowo należy wspomnieć, że całe show odbywało się w prawie całkowitej ciemności, ze względu na wymogi pokazu kosmosu. To wszystko i idealne, czasem nawet zbyt głośne, jednak bardzo dobre, nagłośnienie miejsca sprawiło, że każda pojedyncza nuta dźwięku była słyszalna i docierała do każdego, pojedynczego nerwu ciała. Nic więc dziwnego, że ciarki nie znikały.

Jasny pomysł na siebie, czyli przepis na sukces zespołu Chrust

Z drugiej strony, nie można zapomnieć o przepięknym głosie wokalistki zespołu - Gosi, która, warto dodać, dodatkowo przy okazji eventów, prowadzi warsztaty ze śpiewu białego, czy robienia wianków. Na scenie towarzyszą jej Karol i Darek, dwoje muzyków-wokalistów, którzy zdawałoby się dodają do zespołu nie tylko rockowo-elektroniczny element, ale również charyzmę i humor :) Jak sama Gosia stwierdziła, często zdarza się, że osoby nieznające zespołu tak blisko mylą chłopaków ze sobą i tego nie zauważają.

Zespół Chrust

Electro-folkowa grupa Chrust to z pewnością powiew świeżości na rynku muzycznym w Polsce. Pomimo tego, że jeszcze nie wszyscy ich znają, podczas koncertów na twarzach publiczności widać duże „wow”, a po każdym koncercie są nowe osoby, które pragną sobie zrobić z nimi zdjęcie lub porozmawiać.

Tłumy po koncercie w kolejce do zdjęcia z zespołem/ fot. Natalia Czupryńska

Zespół Chrust to grupa, która ma na siebie pomysł - od stylu do organizacji - i umie go przekazać tak, by podobał się innym. Przykładem jest chociażby ich fizyczne wydanie debiutanckiego albumu „Chrust”, które jako jedyne zawiera dodatkowe fragmenty wywiadów z najstarszymi osobami z ich rodzinnych miejscowości. Nie usłyszymy ich nigdzie na streamingach, czy YouTube.

Podsumowując, wszystko rokuje, że już niedługo słowo “chrust” zyska o wiele więcej na wartości i będzie kojarzyć nam się już z czymś więcej niż tylko z suchymi gałązkami, czy faworkiem ;)

C.

Next
Next

Chłopi - o tym filmie usłyszą wszyscy.