Netflix, Wiedźmin: Zmora Wilka, czyli historia Kaer Morhen wyjaśniona

Jak wielu z Was zapewne już wie po wpisach na Facebooku, opowieściach znajomych czy własnym obserwacjom po wejściu na platformę Netflix, sławnemu TUDUM i objawieniu na głównej stronie animacji, od poniedziałku - 23.08.2021, można obejrzeć nową produkcję Wiedźmin: Zmora Wilka w wersji anime.

Często jest tak, że wkraczając w nowy świat, poznając historię serialu/filmu na początku napotykamy wiele niewiadomych, na które jak najszybciej chcemy uzyskać odpowiedzi. Ciekawi nas jak dlaczego nasz bohater został sierotą, skąd wziął się czarny charakter i co zadecydowało o tym, że przeszedł na stronę zła? A może był taki już od początku?

Zwykle z pomocą przychodzą nam tutaj tzw. spin-off'y oraz prequele, czyli najprościej mówiąc dodatkowe produkcje związane z główną powieścią ukazujące jej wątki poboczne (w przypadku spin-off'u) oraz opowiadające co się działo wcześniej (prequel). Aby uniknąć sytuacji, gdzie nadchodzi grudzień, zaczynamy drugi sezon Wiedźmina i zastanawia nas obecny stan Kaer Morhen (dlaczego jest taki zniszczony, czemu samych wiedźminów jest zaledwie kilku oraz kogo kości napotyka Ciri) wcześniej oglądamy nowy film anime Wiedźmin: Zmora Wilka i na wszystko (no, prawie wszystko) mamy odpowiedź! :)

Zapraszamy więc do świata Wiedźmina, w podróży z Netflixem! :)

z chaosu narodzi się prawda

Oglądając pierwszy sezon Wiedźmina na Netlifie zapewne nie tylko ja miałam odczucie, że przedstawiane wydarzenia oraz poruszane wątki były dosyć chaotyczne. Ciężko było tak naprawdę zrozumieć (mając po raz pierwszy z nim styczność i nieczytając książek) o co chodzi i co z czym się je. Już po premierze producentka Lauren Schmidt Hissrich zapowiedziaa, że następne sezony będą pod tym względem się różniły. Po lipcowym WitcherConie, wypowiedziach producentki, aktorów, a przy tym będąc coraz bliżej nowej, grudniowej premiery drugiego sezonu, czując napięcie wśród fanów, czytając ich domysły i spekulacje, można było wysunuć wniosek, że ten będzie bardziej spójny niż poprzedni. Przypomnijmy, że głównym tematem nadchodzącego sezonu ma być więź Geralta i Ciri oraz ich wspólne przygody w Kaer Morhen, podczas których księżniczka będzie szkoliła się na wiedźminkę. Z tego też względu to właśnie zamek wiedźminów ma stać się głównym miejscem akcji.

złoty wiek Kaer Morhen

Prawdopodobnie zaczynając kolejny sezon o Geralcie i jego zmaganiach na Kontynencie nie bylibyśmy zawiedzieni zastając zamek Kaer Morhen, tak jak opisywał go Sapkowski - w ruinach, otoczony górami, raczej bardziej odstraszający niż zachęcający do zatrzymania się na noc. Twórcy serialu postanowili dać fanom coś więcej i nie zwlekając dłużej od razu przedstawić historię zamku i jego mieszkańców jeszcze przed premierą sezonu, oferując im spin-off w postaci filmu anime. Jak sama producentka Lauren Schmidt Hissrich wspominała, ciężko byłoby zaprezentować ostateczną bitwę wiedźmini kontra magowie/ludzie w serialu, dlatego rozwiązanie w postaci produkcji rysunkowej okazało się przy tym bardzo pomocne. Dzięki temu, jako widzowie, możemy już teraz dowiedzieć się jak wszystko się zaczęło i ujrzeć złote lata wiedźminów w Kaedwen.

Historia opowiada o Vesemirze, wiedźminie, który zamieszkuje Kaer Morhen od dawien dawna i w opowieści jest najstarszym łowcą potworów, a przy tym najbardziej doświadczonym. (W nadchodzącym serialu przyjemność jego poznania będzie miała także mała księżniczka Cirilla.) Na początku dowiadujemy się, że jako młody chłopiec zamieszkiwał wraz z ojcem dwór państwa, u których oboje służyli. Nie mieli wiele pieniędzy, a raczej żyli z tego, co otrzymali od swoich Panów. Vesemir swoje wolne chwile spędzał z Illyaną, która później okazuje się już nie tylko być koleżanką, ale pierwszą i ostatnią jego miłością. Jej marzeniem jest w przyszłości mieć przepiękny dom nad jeziorem i być wolną. Z czasem celem Vesemira okazuje się mieć tyle pieniędzy, aby móc spełnić to marzenie, jednak wie, że jako służący nigdy nie będzie w stanie tego osiągnąć.

Przełomowym momentem okazuje się być ten, kiedy na targu spotyka wiedźmina szukającego opętanej przez demona szlachcianki. Ta z kolei zamieszkuje dwór, w którym dorasta młody Vesemir. Postanawia on towarzyszyć wiedźminowi w trakcie odprawiania czarów. Zainspirowany i przekonany, iż ten zawód może dać mu coś więcej niż tylko marne grosze postanawia uciec i zostać jednym z nich - samowolnie i dobrowolnie.

W międzyczasie, kiedy staje się coraz to lepszym i bardziej doświadczonym łowcą potworów, przeciwko 'mutantom' tworzy się grono przeciwników prowadzonych przez czarodziejkę Tetrę Gilcrest, która w trakcie zebrań rady z królem stale głosi, iż są oni zagrożeniem dla ludzi i magów oraz, że powinni zostać wszyscy zgładzeni. Co ciekawe, jedyną z osób tam obecnych, broniących wiedźminów i głoszących kontrargumenty jest niejaka Lady Zerbst, która w późniejszym czasie okazuje się być tą samą Illyaną, którą Vesemir kochał. Swój obecny status natomiast zawdzięcza młodemu paniczowi, który zakochał się w niej jako służącej, a następnie postanowił się z nią ożenić czynić ją tym samym panią swojego dworu.

lesze umią mówić

Oprócz znanego motywu walki ze złem w postaci zmagań z potworami, którego, jeśli znamy klimat książek Sapkowskiego, to wiemy, iż nie należy rozpatrywać jednoznacznie, mamy również aspekt moralny w filmie. Pod lupę idą tym razem sami wiedźmini. Przez cały bowiem czas oglądając film nie jesteśmy pewni kto jest tym dobrym, a kto jest tym złym - wiedźmini, czarodzieje, ludzie czy potwory? Z jednej strony są oni, walczący z monstrami, chroniący ludzi i broniący Kontynentu 'mutanci'. Perspektywa obrońcy zmienia się jednak w momencie kiedy dowiadujemy się, iż wówczas najstarszy z nich - niejaki Deglan jest zamieszany w samo tworzenie potworów na życzenie. Ma to na celu zapewnić wiedźminom stały dochód i zachować ich od upadku. Nic więc dziwnego, gdy prawdę odkrywa Tetra i bez wahania zawiera sojusz z Kitsu - zaginioną elfką zmutowaną z marą oraz atakuje zamek Kaer Morhen wraz z ludźmi, innymi czarodziejami i rzeszą potworów

Do tej pory to właśnie ona - Kitsu była tajemniczym zagrożeniem, którego Vesemir z początku nie chciał do końca wyjaśniać i stawiać mu czoła. To ona była odpowiedzialna za porywanie młodych elfek, eksperymentowanie na nich i kontrolowanie leszy, których nasyłała na ludzi. Sprytnie się ukrywając nigdy nie walczyła wprost, a chowała się jedynie za swoimi marionetkami, dopóki dopóty Vesemir nie napotkał jednego z nich, który przemówił:

"GAREAN BHAEDH AIP ME VHOELYNATH"

co w martwym języku elfim ellylon znaczy: "strzeż się leży moich zmarłych".

Ze względu, iż lesze nie powinny były mówić, podpowiedzią było to, że ktoś kto zna tę mowę może być odpowiedzialny za kontrolę nad nimi. Lecz, czy aby na pewno to Kitsu była tą złą? Jak wcześniej wspomniałam, to ona została alchemicznie zmodyfikowana w podziemiach Kaer Morhen i to ją porwano wcześniej. Jej działania zatem motywowane były zemstą, a potwory kierowane, aby zniszczyć wiedźminów. Następuje więc zadać sobie pytanie: Czy zło można zwalczać większym złem i czy istieje mniejsze zło?


Tak więc po zawartym sojuszu Tetry i Kitsu wiedźmini zostają zaatakowani, a przewaga potworów i ludzi nad nimi doprowadza do klęski. Vesemir, jako jedyny, który przetrwał wśród swoich braci, zabiera z zamku zranioną Illyanę, która ukrywała się wcześniej w piwnicy chroniąc młodych kadetów. Razem udają się nad szerokie jezioro otoczone szczytami gór, by tam mogła odejść w spokoju. Zdażyła jednak wyznać, że nadzieja nie umarła, a dla wiedźminów jest jeszcze szansa, aby zmienić się i być lepszym, ponieważ chłopcy uciekli i są bezpieczni. W tamtej chwili Vesemir postanawia stanąć na wysokości zadania i ich odnaleźć. Gdy to robi, wręcza każdemu z nich amulet proponując dalszą naukę. Największą niespodzianką okazuje się, kiedy jeden z chłopców mówi, że ludzie ich nienawidzą i czy jest jeszcze sens podejmować się dalszej walki, na co on odpowiada:

There'll always be another monster... Geralt

jaki ojciec, taki syn

Twórcy kolejny raz zaskakują dając fanom coś więcej niż tylko wyjaśnienie. Ukazują nie tylko historie samego zamku, tak abyśmy mogli lepiej wczuć się w nią w trakcie oglądanie drugiego sezonu, ale również pokazują charakter Vesemira - jego uczucia, to że umiał kochać nawet jako wiedźmin, że zależało mu na kontynuuowaniu tego, co umiał najlepiej, ale tym razem zgodnie z zasadami i że przede wszystkim postanowił zaopiekować się chłopcami, wrócić po nich i ich szkolić. Był to jeden z celowych zabiegów zastosowanych przez producentkę, aby stworzyć coś na wzór więzi ojca i syna między Vesemirem i Geraltem, tak jak zrobi to niedługo Geralt i Ciri. Poprzez to, jako widzowie, sami odczuwamy większą więź z całą opowieścią czekając niecierpliwie na dalszy rozwój wydarzeń.

całą interpretację zakończenia filmu można obejrzeć poniżej:

grosza zaufania daj wiedźminowi

Z początku muszę przyznać byłam sceptycznie nastawiona do całego tego projektu. Sam pomysł na stworzenie filmu anime nie przekonywał mnie i traktowałam to jako po prostu uzupełnienie historii dodatkowym wątkiem tak jak nie zostało to jeszcze zrobione w przypadku produkcji Harrego Pottera czy LOTR. Nigdy też nie byłam fanką takich filmów i nastawiałam się na ciężkie trudy, aby przez niego przebrąć. Tymczasem okazuje się, że to tak jakby aktorzy znaleźli się po prostu w kreskówce. Zachowane zostały melodia, humor pierwszego sezonu, a także motywy takie jak dziecko niespodzianka oraz wiedźmin biorący kąpiel.

Tak jak opowiadała producentka Wiedźmina przenieśliśmy się na chwilę w inny świat anime, aby jeszcze bardziej rozszerzyć wątek powieści, z jednej strony aby oni sami mogli zapewnić sobie tańszy koszt produkcji, z drugiej być może aby pozyskać nowe grono odbiorców w postaci fanów anime, a z trzeciej aby jeszcze bardziej podkręcić niecierpliwe oczekiwanie na drugi sezon.

Co więcej, już teraz krążą plotki o proponowanej dalszej współpracy Lauren Schmidt Hissrich z Netflixem, aby stworzyć bogate i potężne uniwersum na miarę Marvela.

Zatem, czekamy na więcej!

Nowy sezon Wiedźmina dostępny na www.netflix.com już 17.12.2021!

C.

Previous
Previous

Netflix: Nie patrz w górę, czyli przez humor na serio

Next
Next

Pierwszy w historii WitcherCon już za nami!